
Gratuluję organizatorom udanej imprezy. Uczestnicy dopisali (wszędzie widać było radosne dzieciaki), pogoda dopisała (powyżej 30 st. C - upał). O powodzeniu imprezy niech świadczy fakt, że zaopatrzeniowcy musieli dowieźć napój chłodzący - spożyto go o ponad 60% więcej niż przewidywano ;-)) Gorąco było jednym zdanie...
Poniżej zdjęcia z festynu. Mogę je opublikować a Internauci mogą je tym samym oglądać dzięki Marcie! Marta - dzięki Tobie!
Start do wyścigu rowerowego. Proboszcz (z lewej) - starterem
Do przeciągania węża szykuje się Drużyna Nr 1 - strażacy...
... oraz Drużyna Nr 2 - Proboszcz, Wikary i przyjaciele.
Pytacie kto wygrał? Powiem tylko - Drużyna Nr 2 w parterze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz